

Zaburzenia odżywiania
Indywidualna terapia zaburzeń odżywiania 1:1
Jeśli Twój dzień zaczyna się od ważenia, a kończy pytaniem: „czy kiedykolwiek wyzdrowieję?” – to znak, że potrzebujesz realnego wsparcia specjalistów, nie kolejnej diety ani kolejnej próby „ogarnięcia się”. Pomożemy Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem i krok po kroku uwolnić się od zaburzeń odżywiania.
Chcemy powiedzieć Ci coś bardzo wprost i spokojnie.
To, że tak bardzo boisz się utraty kontroli, ma sens. Jeśli przez lata kontrola jedzenia i ciała była Twoim sposobem na radzenie sobie z napięciem, lękiem, poczuciem niewystarczalności – trudno po prostu ją „puścić”.
Możliwe, że część Ciebie jest już bardzo zmęczona. Zmęczona liczeniem, analizowaniem, porównywaniem się. Zmęczona tym, że nastrój zależy od tego, co zjadłaś albo ile ważysz.
A jednocześnie inna część mówi:
„Nie mogę przestać. Jeśli przestanę, wszystko się rozsypie.”
Ten wewnętrzny konflikt potrafi być wyczerpujący.
Z jednej strony ogromna tęsknota za spokojem i wolną głową.
Z drugiej – paniczny lęk, że bez kontroli stracisz bezpieczeństwo, szacunek, akceptację.
Możesz też nosić w sobie dużo wstydu.
Może myślisz: „Inni sobie radzą. Dlaczego ja nie potrafię?”
Może słyszałaś: „Ogarnij się w końcu”.
Chcę, żebyś wiedziała – zaburzenia odżywiania nie są brakiem silnej woli.
Są sposobem regulowania emocji.
Są próbą poradzenia sobie z czymś, co kiedyś było zbyt trudne, zbyt bolesne, zbyt samotne.
Jeśli boisz się, że nigdy nie wyzdrowiejesz – to też ma sens.
Jeśli boisz się przytycia bardziej niż samotności – to też ma swoją historię.
Jeśli czujesz, że choroba daje Ci chwilowe poczucie mocy, a jednocześnie odbiera życie – nie jesteś w tym dziwna ani „zepsuta”.
To, że czytasz te słowa, mówi jedno:
Część Ciebie chce żyć inaczej.
Chce jeść bez lęku.
Chce przestać utożsamiać swoją wartość z wagą.
Chce relacji bez ciągłego myślenia o ciele.
Chce spokoju zamiast walki.
I z tą częścią możemy pracować.
Możliwe, że Twoje dni wyglądają różnie.
Czasem funkcjonujesz „normalnie”. Idziesz do pracy, na uczelnię, spotykasz się z ludźmi. Uśmiechasz się. Działasz.
A w środku cały czas coś liczy, analizuje, kontroluje.
Możliwe, że nikt nie widzi, ile energii kosztuje Cię każdy posiłek.
Ile napięcia pojawia się, gdy plan dnia się zmienia.
Jak bardzo boisz się momentu, w którym poczujesz głód… albo utratę kontroli.
Być może najbardziej męczy Cię nie samo jedzenie – ale lęk.
Lęk przed przytyciem.
Lęk przed oceną.
Lęk, że jeśli odpuścisz choć trochę, wszystko się rozsypie.
Możliwe, że kontrola ciała stała się Twoim sposobem na przetrwanie.
Jedynym znanym źródłem poczucia bezpieczeństwa.
I jednocześnie czujesz, że to bezpieczeństwo ma wysoką cenę:
– relacje, w których trudno być w pełni obecna
– spontaniczność, która zniknęła
– energię, która powinna iść w życie, a idzie w walkę
– poczucie, że jesteś „wystarczająca”, nawet gdy waga nie pokazuje idealnej liczby
Może masz za sobą wiele prób.
Plany żywieniowe. Samodzielne postanowienia. Czytanie wszystkiego, co tylko znajdziesz.
Chwile poprawy, po których wraca dokładnie to samo napięcie.
A pod spodem jedno pytanie:
„Czy ja kiedykolwiek będę mogła żyć normalnie?”
Jeśli czujesz wstyd, samotność i jednocześnie ogromną tęsknotę za wolnością – to ma sens.
Twoje objawy nie wzięły się znikąd.
I nie są dowodem na to, że jesteś słaba.
Są sygnałem, że próbujesz sobie z czymś poradzić najlepiej, jak potrafisz.
Indywidualna terapia zaburzeń odżywiania 1:1 opiera się na założeniu, że Twoje objawy mają swoją historię i swoją funkcję.
Nie skupiamy się wyłącznie na jedzeniu. Patrzymy na emocje, relacje, napięcie, perfekcjonizm, lęk przed odrzuceniem, potrzebę kontroli. Chcemy pomóc Ci w zrozumieniu, skąd wzięła się Twoja choroba i co jest potrzebne, do tego, byś mógł/mogła się z nią pożegnać.
Dlatego pracujesz z zespołem specjalistów, którzy widzą więcej niż objawy:
Regularne spotkania pozwalają krok po kroku oswajać lęk przed utratą kontroli.
Dostajesz proces dopasowany do Ciebie – do Twojej historii, Twojego tempa i Twoich zasobów.

Pierwszym krokiem jest konsultacja, która porządkuje chaos.
To spotkanie, podczas którego możesz spokojnie opowiedzieć swoją historię. Przyglądamy się Twoim objawom, wcześniejszym doświadczenio, dotychczasowym próbom radzenia sobie i Twoim potrzebom. To moment, w którym przestajesz być „przypadkiem”, a zaczynasz być osobą z konkretną historią i konkretnymi potrzebami.
Na tej podstawie tworzymy indywidualną mapę zdrowienia.
Wspólnie z Tobą ustalamy:
Nie działasz już po omacku. Nie musisz zgadywać, co robić dalej ani przeszukiwać Internetu w poszukiwaniu sprzecznych informacji. Masz jasny kierunek i zespół, który współpracuje dla Ciebie.
Psychoterapeuta, dietetyk i – jeśli to potrzebne – psychiatra pozostają w kontakcie (za Twoją zgodą), aby proces był spójny, bezpieczny i dostosowany do Twoich potrzeb, Twojego stanu psychicznego i fizycznego.
Twoje zdrowienie przestaje być samotną walką – staje się uporządkowanym procesem.
A jeśli już wiesz, kogo potrzebujesz, to umów się tutaj (zjazd do miejsca, gdzie bedzie blok z miastami
W tej pracy zmiany nie zaczynają się od „wielkiej przemiany”.
Zaczynają się od takich momentów, kiedy nagle łapiesz się na tym, że:
Nie boisz się śniadania
Nie musisz najpierw obiecać sobie, że „zjesz mniej później”. Po prostu jesz.
Twoja głowa na chwilę milknie
Przez kilka godzin nie analizujesz, co zjadłaś, ile zjadłaś, czy to było za dużo.
Jeden posiłek nie przekreśla całego dnia
Nie pojawia się myśl:
„Skoro już zawaliłam, to wszystko jedno”.
Spotkanie to spotkanie
Siedzisz przy stole i naprawdę jesteś z ludźmi, zamiast sprawdzać, kto ile je i czy wyglądasz „wystarczająco dobrze”.
Lustro przestaje być wrogiem
Możesz się ubrać i wyjść z domu bez tej fali napięcia: „czy mogę się tak pokazać?”
Wieczorem nie czujesz porażki
Kładziesz się spać bez myśli: „jutro muszę być lepsza”.
To jest stopniowe odzyskiwanie życia, w którym zauważasz, że masz mniej lęku, mniej walki każdego dnia i dzięki temu coraz więcej przestrzeni w głowie.
Ta terapia jest dla Ciebie, jeśli:
To wsparcie będzie szczególnie pomocne, jeśli:
Z kim pracujemy?
Pracujemy z osobami od 12. roku życia. W przypadku osób poniżej 18. roku życia wymagana jest zgoda opiekuna prawnego oraz jego obecność podczas pierwszej konsultacji.
Ta forma pracy nie będzie odpowiednia w sytuacji, gdy:
W takich momentach Twoje bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem.
Przy bardzo niskiej masie ciała lub zagrożeniu życia organizm i psychika potrzebują intensywnej, specjalistycznej opieki medycznej w warunkach szpitalnych.
Terapia ambulatoryjna 1:1, nawet prowadzona przez zespół specjalistów, nie jest wtedy wystarczającym i bezpiecznym wsparciem.
To decyzja podejmowana z troski o Twoje życie, zdrowie i przyszłość.
Po ustabilizowaniu stanu zdrowia możemy wspólnie rozważyć dalszą pracę terapeutyczną w bezpiecznej formie.
Od 14 lat pomagamy osobom zmagającym się z zaburzeniami odżywiania odzyskiwać zdrowie i poczucie bezpieczeństwa.
Dziś tworzymy zespół 40 specjalistów – psychoterapeutów, dietetyków i psychiatrów – pracujących w 4 oddziałach oraz online.
Każdego miesiąca odbywa się u nas około 300 wizyt.
To miejsce, które powstało z doświadczenia i przez lata uczyło się, jak mądrze i odpowiedzialnie wspierać osoby zmagające się z zaburzeniami odzywiania oraz ich bliskich.
Ale najważniejsze nie są liczby. Najważniejsze są słowa osób, które przeszły tę drogę.
zaufali nam
P0znaj opinie osób, którym pomogliśmy


Nie musisz czekać, aż będzie „wystarczająco źle”, żeby poprosić o pomoc. Nie musisz udowadniać nikomu,ani sobie, że Twoje cierpienie jest wystarczająco poważne.
Jeśli jesteś zmęczona ciągłą walką w swojej głowie, jeśli masz dość życia w napięciu, jeśli choć mała część Ciebie myśli: „nie chcę już tak dalej” – to jest wystarczający powód.
Nie obiecujemy, że wszystko zmieni się od razu. Obiecujemy,, że nie będziesz w tym sama.
Pierwsza konsultacja to po prostu rozmowa, podczas której nie oceniamy i nie zmuszamy Cię do czegokolwiek, na co nie jesteś gotowa. Zrobimy pierwszy krok w tempie, które będzie dla Ciebie bezpieczne.
Jeśli czujesz, że to moment, w którym chcesz spróbować inaczej – umów się na spotkanie.
Resztą zajmiemy się razem.

